Posty

O wszystkim i o niczym. „Mów własnym głosem. 50 lekcji jak głosić swoją prawdę”.

Obraz
Książka „Mów własnym głosem. 50 lekcji jak głosić swoją prawdę” autorstwa Reginy Brett na pierwszy rzut oka wygląda na poradnik. Również po przeczytaniu opisu na rewersie okładki można uznać, że to pozycja, która ma pomóc czytelnikowi w nabraniu pewności siebie i odwagi w wyrażaniu swoich opinii.  Zainteresowałam się tą pozycją, gdy byłam w dołku i czułam, że koniecznie muszę nauczyć się twardo stawiać na swoim, jeśli mam cokolwiek osiągnąć. Książka Brett pojawiła się akurat w tym czasie i nic dziwnego, że wyglądała w moich oczach jak potencjalne narzędzie do udzielenia pomocy samej sobie. Nie pokładając w niej jednak zbyt wielkich nadziei otworzyłam ją i zaczęłam czytać. Co z tego wynikło?

„Seria królewska: Pałac kłamstw”. Księżniczka opuściła gardę?

Obraz
„Pałac kłamstw” to trzeci tom „Serii królewskiej” i zarazem ostatni z tych, które jak do tej pory ukazały się w Polsce. Historia luźno inspirowana „Kopciuszkiem”, mimo różnych wad i raczej braku walorów literackich, przypadła mi do gustu jako lektura odpowiednia dla „odchamienia się”.  Jak jednak ocenić można Pałac kłamstw na tle pozostałych książek tworzących Serię królewską ?

„Seria królewska: Przeklęty książę”. O księciu bardziej głupim, niż przeklętym.

Obraz
„Papierowa księżniczka” zakończyła się dosyć typowo, jednak nie oznacza to, że lektura nie wzbudza chęci do poznania dalszych losów bohaterów „Serii królewskiej”. Royalowie znów stają się niewiadomą, a marzenia Elli o lepszym życiu ponownie wydają się odległe o całe lata świetlne mozolnej pracy.  Czy lektura drugiego tomu wyżej wspomnianej sagi, Przeklęty książę, daje tyle samo przyjemności, co czytanie Papierowej księżniczki ?

Pozycja obowiązkowa dla rodziców. „W głowie się nie mieści”.

Obraz
Gdy produkcja zostaje nagrodzona owacjami na festiwalu filmowym w Cannes, wiedz, że coś się dzieje. Właśnie tak zgromadzeni na nim widzowie zareagowali na niepozorny film animowany „W głowie się nie mieści”. Czy rzeczywiście na nie zasłużył? Źródło W pewnym sensie nigdy wcześniej nie zetknęłam się z taką opowieścią w tej czy innej formie. Widząc pierwszy raz zwiastuny kilka lat wstecz, nie przypuszczałam, że autorzy ze studiów Pixar i Disney wspólnie stworzyli aż tak dobrą animację.

Księżniczka w lśniącej zbroi i na białym koniu. „Seria królewska: Papierowa księżniczka”.

Obraz
Debiutancka powieść dwóch autorek kryjących się za wspólnym pseudonimem Erin Watt, „Papierowa księżniczka”, budzi wśród polskich czytelników skrajne emocje. Oceny na portalu Lubimy Czytać wahają się od jednej do wszystkich dziesięciu gwiazdek. Jaka jest książka, która tak bardzo ich poróżniła? Nie mam pojęcia, jak zareagujecie na to, jak ja ją odebrałam. Być może również macie wobec niej bardzo konkretny stosunek i po tym tekście część z Was przestanie tu zaglądać. Obiecuję jednak, że postaram się omówić Papierową księżniczkę najbardziej trzeźwo, jak tylko potrafię.

Książkowy stos #11

Obraz
Kiedy patrzę na ten stosik dociera do mnie, jak bardzo nie przypomina żadnego, który pojawił się na blogu do tej pory. Tak mało fantastyki nie miałam chyba nigdy dotąd.  Wszystkie inne gatunki przeważają tu w stosunku 8:2. Najwyraźniej nie dałam rady tym razem znaleźć nic więcej, co przekonałoby mnie, aby przeczytać w najbliższym czasie. Z resztą inne moje wybory chyba wskazują na to, że muszę sobie poradzić z wieloma dziwnymi rzeczami.

„Księgi skór: Tusz”. Książka z potencjałem — czy wykorzystanym?

Obraz
Tak zwane dystopie młodzieżowe po sukcesie jaki odniosły „Igrzyska Śmierci”, jeszcze nie tak dawno temu wypełniały w księgarniach półki z nowościami.   Chociaż teraz już w modzie obowiązującej wśród nastoletnich czytelniczek są innego typu powieści, na przykład podobne do „Dworu Cierni i Róż”, Alice Broadway w 2017 roku zadebiutowała książką „Tusz”, osadzoną bardziej w dystopijnej konwencji.  Pierwszy tom „Ksiąg skór” nie w każdym aspekcie jednak przypomina młodzieżową dystopię.

Lepiej zapobiegać. „Piersi. Poradnik dla każdej kobiety”.

Obraz
Choroby nowotworowe to powszechny problem i nie trzeba tego faktu nikomu tłumaczyć. Chyba każdy z nas zna kogoś, kto chorował na raka. Chociaż zbiera on przerażające żniwo okazuje się, że w dużym stopniu możemy mu zapobiegać. Dr Kristi Funk, amerykańska lekarka i autorka książki Piersi. Poradnik dla każdej kobiety. w swojej publikacji skupia się na problemie raka piersi. Jej celem jest jak najdokładniejsze poinformowanie czytelniczek o tym, skąd bierze się ten nowotwór i jak można zminimalizować ryzyko pojawienia się go. Tłumaczy też, jak w razie zachorowania dobierać sposoby leczenia i jak dbać o siebie, gdy rak zostanie pokonany.

„Wszystkie kwiaty Alice Hart”. Piękna na zewnątrz, banalna w środku.

Obraz
„Wszystkie kwiaty Alice Hart” to debiut Holly Ringland. Piękne wydanie z pewnością przyciąga wzrok i sugeruje lekturę wypełnioną niezwykłym klimatem. Czy jednak jest to coś więcej niż śliczna okładka? Cudowna estetyka, zarówno ta graficzna jak i językowa oraz urokliwa otoczka egzotycznej natury, skrywają niestety niewymyślną, konwencjonalną, chociaż przyjemną w czytaniu treść.

„Trylogia Magów Prochowych: Jesienna republika”. Godnie zakończyć też trzeba potrafić.

Obraz
Zwieńczenie trylogii. Książka, która zamyka historię i ostatecznie ją dopełnia, nadaje jej finalną formę. Nic dziwnego, że budzi tyle emocji i wymaga się od niej wiele. Liczymy przecież na to, że ostatnie (choć dziś nie zawsze możemy być tego pewni) spotkanie z jej bohaterami przebiegnie jak najlepiej. Dziś przyjrzymy się ostatniemu tomowi Magów Prochowych — Jesiennej republice. Trylogia ta od początku uplasowała się w loży moich ulubionych, współczesnych utworów fantasy. Czy jej trzeci tom można uznać za godne zakończenie serii?

Nerd frajerem? Wypraszam sobie! „Strange The Dreamer: Marzyciel”.

Obraz
Jakiś czas temu było głośno o „Marzycielu”, książce fantasy dla młodzieży autorstwa Laini Taylor. Spotykałam się głównie z pozytywnymi opiniami na jej temat i sama nabrałam ochoty, aby zapoznać się z tym bestsellerem. Czy był wart poświęconego czasu? Zwykle staram się podchodzić do nowych dla mnie książek i autorów powściągliwie, jednak tym razem, przez całą tę atmosferę nabudowaną wokół niej, ciężko było mi zdusić ekscytację związaną z lekturą książki Laini Taylor.

Sylwestrowy Plebiscyt w zaciszu domowej biblioteczki — najlepsze i najgorsze książki 2018 roku.

Obraz
Kolejny Nowy Rok za pasem. Przyszedł idealny czas na podsumowania i snucie postanowień na najbliższe miesiące. Tych drugich się po mnie nie spodziewajcie, jednak dziś chciałabym przyjrzeć się temu, jak wyglądało u mnie ostatnich dwanaście miesięcy pod względem czytelniczym.

„Inni: Naznaczona”. 525 stron zmarnowanego potencjału.

Obraz
Czy też miewacie takie lektury, przy których miło spędziliście czas, ale właściwie nie wiecie dlaczego, bo gdybyście mieli być obiektywni, to powiedzielibyście, że były kiepskie? Właśnie sama miałam z taką do czynienia. Naznaczona to czwarty tom cyklu Inni autorstwa Anne Bishop. Lubię go przede wszystkim za bardzo ciekawe uniwersum i wciągającą historię. Ta jego odsłona jednak ma zdecydowanie więcej wad niż zalet.

Skończyło się śmieszkowanie. „Wielkie Płaszcze: Cień rycerza”.

Obraz
Debiutancka książka Sebastiena de Castella, czyli pierwsza część serii „Wielkie Płaszcze” — „Ostrze zdrajcy”, okazała się przemiłym zaskoczeniem. Ponieważ kupiłam ją w dwupaku od razu wraz z drugim tomem — „Cieniem rycerza” — nie czekałam i natychmiast zabrałam się również za kontynuację.   Recenzję poprzedniego tomu serii możecie przeczytać tutaj . Czy tom drugi przynajmniej utrzymał poziom? Szczerze mówiąc, zdecydowanie. Właściwie w pewnych kwestiach nawet go podniósł.

„Wielkie Płaszcze: Ostrze zdrajcy”. Idea a rzeczywistość.

Obraz
Za "Ostrze zdrajcy", pierwszy tom serii "Wielkie Płaszcze" Sebastiena de Castella zabierałam się nie bez pewnego entuzjazmu. Był on jednak kontrolowany, gdyż zwróciłam uwagę na tę książkę z bliżej nieokreślonego powodu. Można powiedzieć, że zadziałała moja czytelnicza intuicja. Czy zgodnie z zamierzeniem pomogła mi znaleźć kolejną świetną historię? A może tym razem kompletnie mnie zawiodła? Jakie wrażenia pozostawia po sobie debiut literacki de Castella?

„Warsztaty stylu. Autorska metoda, dzięki której w końcu odkryjesz swój styl”, czyli jak zrobić z ubierania się sztukę.

Obraz
Świat mody nieustannie dyktuje kobietom, jak powinny wyglądać. Chyba każdy przeznaczony dla nich magazyn i programy telewizyjne mówiące o zasadach dobrego wyglądu pełne są porad, takich jak: „tej sylwetce pasują wyłącznie te konkretne kroje ubrań” lub „ktoś o takiej cerze będzie wyglądał dobrze tylko w tych i tamtych kolorach”. A co na to Maria Młyńska, autorka książki „Warsztaty stylu”? Czy jej poradnik to kolejny zbiór sztywnych zasad?

Seriale #5: „Smoczy Książę”, sezon 1.

Obraz
Czy zdarza Wam się jeszcze oglądać kreskówki skierowane przede wszystkim do najmłodszych? Fanów animacji wśród starszej widowni nie brakuje. „Smoczy Książę”, chociaż to bez wątpienia serial dla dzieci, może być również przyjemną odskocznią dla dorosłych, a zwłaszcza dla tych, którzy uważają się za nerdów. Źródło Jest to bowiem animacja inspirowana tolkienowską fantasy, opowieść ze świata magii i miecza, która samym swoim klimatem mogłaby przyciągnąć przed ekrany tłumy fanów fantastyki.

Książkowy stos #10

Obraz
Przybyło mi naprawdę dużo nowych książek do przeczytania. Dzisiejszy stosik jest bardzo zróżnicowany. Ciekawi, co się w nim znajduje? Przez złośliwość losu ledwie udało mi się wykorzystać ostatnie słoneczne dni na robienie zdjęć, ale i tak nie ze wszystkimi zdążyłam. Mam tu trochę — jak zawsze — fantastyki, trochę obyczajówki, romans (ja i romanse — ha! ale ten jest klasyczny ;) ), a nawet poradniki. Z resztą, sami zobaczcie i napiszcie, czy widzicie tu coś dla siebie.

O wyborach, człowieczeństwie i sensie cierpienia. „Gar'Inagwi. Wyspa Szczęśliwa: Dzieje Taguna”.

Obraz
„Gar'Ingawi. Wyspa Szczęśliwa: Dzieje Taguna” to już ostatni tom trylogii fantasy Anny Borkowskiej. Rozstrzygną się w nim losy tytułowej wyspy i jej mieszkańców, jak również znanych nam bohaterów. W tym świecie jedno jest pewne: los potrafi być niesamowicie przewrotny; a może to tylko złudzenie, że życiem kieruje ślepy traf?

Gdy brakuje nadziei. „Gar'Ingawi. Wyspa Szczęśliwa: Dzieje Nulani”.

Obraz
„Gar'Ingawi. Wyspa Szczęśliwa” Anny Borkowskiej zaskakuje przede wszystkim swoją oryginalnością, mimo, że akcja trylogii została osadzona w klasycznym dla fantasy, mediewistycznym świecie. To jedna z najciekawszych serii, jakie miałam okazję kiedykolwiek czytać. Pierwszy tom, Oczekiwanie (artykuł tutaj ), pozostawia z pozytywnymi odczuciami. Tom drugi, zatytułowany Dzieje Nulani, jest nieco cięższy w odbiorze i rozwija się w zupełnie nieoczekiwanym kierunku. Rozczarowuje, czy dorównuje poprzedniej części?