Posty

Wyświetlam posty z etykietą trylogia magów prochowych

„Trylogia Magów Prochowych: Jesienna republika”. Godnie zakończyć też trzeba potrafić.

Obraz
Zwieńczenie trylogii. Książka, która zamyka historię i ostatecznie ją dopełnia, nadaje jej finalną formę. Nic dziwnego, że budzi tyle emocji i wymaga się od niej wiele. Liczymy przecież na to, że ostatnie (choć dziś nie zawsze możemy być tego pewni) spotkanie z jej bohaterami przebiegnie jak najlepiej. Dziś przyjrzymy się ostatniemu tomowi Magów Prochowych — Jesiennej republice. Trylogia ta od początku uplasowała się w loży moich ulubionych, współczesnych utworów fantasy. Czy jej trzeci tom można uznać za godne zakończenie serii?

„Trylogia Magów Prochowych: Krwawa kampania”. Jak będę duży, to zostanę marszałkiem Tamasem!

Obraz
„Obietnica krwi” Briana McClellana była dla mnie ogromnym odkryciem, jednym z największych w przeciągu kilku ostatnich lat. Pierwszy tom trylogii „Magów Prochowych” zachwyca nie tylko świetnie zbudowanym światem i oryginalnością, ale również bardzo dobrze napisaną historią i bohaterami. Z wielką ochotą sięgnęłam więc po „Krwawą kampanię”, czyli kontynuację cyklu. Recenzję „Obietnicy krwi” możecie znaleźć tutaj . Tymczasem przyjrzyjmy się drugiemu tomowi. Pierwszy sprawił, że miałam wobec niego wysokie oczekiwania. Sprostał?

„Trylogia Magów Prochowych: Obietnica Krwi”. Dosłownie wystrzałowy debiut!

Obraz
Lubicie Brandona Sandersona? A G.R.R. Martina? Jeśli przynajmniej na jedno z tych pytań odpowiedzieliście twierdząco, to „Obietnica Krwi” rozpoczynająca „Trylogię Magów Prochowych” może Was zainteresować. Ale czy tylko podobieństwo w  stylu do tych dwóch znanych autorów jest mocną stroną książki Briana McClellana? A może zamiast stać się zaletą, okazało się wadą?

Książkowy stos #6

Obraz
Czas na nowe książki! Tym razem trochę fantastyki i szczypta obyczajówki. Ostatnio czytałam mnóstwo lżejszych książek i powoli zaczynam tęsknić za czymś choć trochę bardziej ambitnym. Dlatego możecie się spodziewać, że następny stosik będzie zawierał nieco odmienny zestaw, niż te pojawiające się w ostatnim czasie. Ale to jest przyszłość, a nas interesuje to, co tu i teraz, tak więc przejdźmy już do rzeczy: