Posty

Wyświetlam posty z etykietą romans

„Seria królewska: Pałac kłamstw”. Księżniczka opuściła gardę?

Obraz
„Pałac kłamstw” to trzeci tom „Serii królewskiej” i zarazem ostatni z tych, które jak do tej pory ukazały się w Polsce. Historia luźno inspirowana „Kopciuszkiem”, mimo różnych wad i raczej braku walorów literackich, przypadła mi do gustu jako lektura odpowiednia dla „odchamienia się”.  Jak jednak ocenić można Pałac kłamstw na tle pozostałych książek tworzących Serię królewską ?

„Seria królewska: Przeklęty książę”. O księciu bardziej głupim, niż przeklętym.

Obraz
„Papierowa księżniczka” zakończyła się dosyć typowo, jednak nie oznacza to, że lektura nie wzbudza chęci do poznania dalszych losów bohaterów „Serii królewskiej”. Royalowie znów stają się niewiadomą, a marzenia Elli o lepszym życiu ponownie wydają się odległe o całe lata świetlne mozolnej pracy.  Czy lektura drugiego tomu wyżej wspomnianej sagi, Przeklęty książę, daje tyle samo przyjemności, co czytanie Papierowej księżniczki ?

Księżniczka w lśniącej zbroi i na białym koniu. „Seria królewska: Papierowa księżniczka”.

Obraz
Debiutancka powieść dwóch autorek kryjących się za wspólnym pseudonimem Erin Watt, „Papierowa księżniczka”, budzi wśród polskich czytelników skrajne emocje. Oceny na portalu Lubimy Czytać wahają się od jednej do wszystkich dziesięciu gwiazdek. Jaka jest książka, która tak bardzo ich poróżniła? Nie mam pojęcia, jak zareagujecie na to, jak ja ją odebrałam. Być może również macie wobec niej bardzo konkretny stosunek i po tym tekście część z Was przestanie tu zaglądać. Obiecuję jednak, że postaram się omówić Papierową księżniczkę najbardziej trzeźwo, jak tylko potrafię.

Powieść o dwóch obliczach, czyli „Dwór cierni i róż”

Obraz
Długo broniłam się przed sięgnięciem po jeden z najgłośniejszych tytułów w ostatnim czasie. Młodziutka autorka „Szklanego Tronu”, Sarah J. Maas, błyskawicznie podbiła światowy rynek wydawniczy. Swoją znajomość jej twórczości postanowiłam zacząć od „Dworu cierni i róż”. Czy książka zasługuje na rozgłos i morze pochwał, które wciąż zdobywa? Myślę, że nie do końca, aczkolwiek...

„Siedem Sióstr”, czyli Plejady współczesnym językiem

Obraz
Mitologia, która po dziś dzień stanowi dla twórców niewyczerpane źródło inspiracji, może zostać przetworzona w mniej oczywisty sposób niż kolejny film o bogach Egiptu lub seria o współcześnie żyjącym synu Posejdona. Lucinda Riley, autorka książki „Siedem Sióstr”, wykorzystała motyw mitycznych Plejad, aby napisać wielotomową sagę rodzinną. Zdecydowałam się zapoznać z pierwszą jej częścią. Tajemniczy bogacz, Pa Salt, adoptuje sześć dziewcząt, pochodzących z różnych stron świata i nadaje im imiona Siedmiu Sióstr, znanych również jako Plejady. Taką nazwę nosi także jeden z gwiazdozbiorów. Nigdy nie udaje mu się odnaleźć siódmej córki. Gdy w podeszłym wieku umiera, dorosłe już kobiety powracają do domu, aby go pochować. Okazuje się, że adopcyjny ojciec zostawił im wskazówki, które mają pomóc im odkryć swoje prawdziwe pochodzenie. Najstarsza z nich, Maja, decyduje się wyruszyć w podróż do Rio de Janeiro, aby odkryć swoje korzenie i poznać biologiczną rodzinę. Wszystkie tropy prow...

„Szeptem” — świetna książka czy tylko okrzyczany bestseller?

Obraz
„Szeptem” autorstwa Becci Fitzpatrick kilka lat temu stało się hitem na półkach z literaturą młodzieżową i podobno to właśnie ta powieść zapoczątkowała trend na tematykę anielską, poruszaną w tych utworach. Pewnie nie raz już spotkaliście się z książką, której nastoletnia bohaterka zakochuje się w jakimś aniele. Dziś chciałabym napisać o moich przemyśleniach na temat chyba najbardziej rozpoznawalnej z nich, którą miałam okazję przeczytać niedawno. Ostatnio zrobiło się na blogu „anielsko”: ledwie co pisałam o najnowszej części Zastępów Anielskich Kossakowskiej (tekst możecie znaleźć tutaj ) oraz o ekranizacji Chaty (a ten tutaj ), w której co prawda żadni aniołowie nie występują, jednak tematyka chrześcijańska wydaje mi się pokrewną. Szeptem nie znalazło się również w moim ostatnim książkowym stosiku, jednak ponieważ chciałabym podzielić się w Wami wrażeniami z lektury, po którą nie sięgnęłabym, gdyby nie praca licencjacka oraz ze względu na mało czasu na czytanie zapowiedzianyc...

Panie, takie rzeczy tylko w książkach! „Błękitna miłość”.

Obraz
Decydując się na całkowicie nieprzemyślany, wręcz eksperymentalny zakup czegoś zatytułowanego „Błękitna miłość”, w dodatku widząc opis sugerujący mdłą historyjkę miłosną dla młodzieży, sama się prosiłam o stratę czasu i pieniędzy (może nie majątku, ale jednak). Ale nie ocenia się książki po okładce, gatunku, opisie, który może kłamać, lub innych czynnikach. Zdarza się przecież, że dobre powieści nie stają się bestsellerami tylko dlatego, że wydawca zrobił im krzywdę. I chociaż trzeba mieć mnóstwo szczęścia, by trafić na coś takiego, wierzę, że to możliwe. Czy było tak w przypadku „Błękitnej miłości” S.C. Ransom?

„Zanim się pojawiłeś”, czyli nie tylko historia miłosna

Obraz
„ Zanim się pojawiłeś” autorstwa Jojo Moyes nieustannie króluje na listach bestsellerów, a ostatnio nawet doczekało się ekranizacji. Chociaż zwykle niezbyt interesują mnie romanse, po wielu dobrych opiniach oraz ponieważ książka przyciągała mnie do siebie sama nie wiem czym już od dłuższego czasu, postanowiłam zapoznać się z tym tytułem. Byłam ciekawa, co takiego jest w tej historii miłosnej, że podbiła serca tylu czytelników.

Bo każda kobieta ma w sobie odrobinę magii. „Bogini Oceanu” P. C. Cast

Obraz
Christine Canady, znana wszystkim jako CC, to kobieta niewątpliwie silna i zaradna. Mieszka sama, z dala od rodziny, nie ma też partnera. Jest sierżantem w amerykańskich siłach powietrznych. Zaczyna odczuwać znudzenie swoim własnym życiem. Pragnie wprowadzić do niego odrobinę magii. I tak, w dniu swoich dwudziestych piątych urodzin, upojona alkoholem i marzeniami, wypowiada magiczną formułę, która ma spełnić jej życzenie. Nie spodziewa się jednak, że dzięki temu jej życie całkowicie wywróci się do góry nogami.