Posty

Wyświetlam posty z etykietą j.k. rowling

A więc istnieje życie po Hogwarcie. „Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć”.

Obraz
Wielu z nas wciąż marzy o liście z Hogwartu. Mamy też swoje ulubione domy, do których pragnęlibyśmy zostać przydzieleni. Ale czy zastanawialiście się kiedyś, co chcielibyście robić w świecie czarodziejów już po opuszczeniu murów Szkoły Magii i Czarodziejstwa? Newt Scamader postanowił zostać Steve'm Irvinem czarodziejskiego świata — jeśli jesteście ciekawi, czy dobra wyszła z tego historia, zapraszam na recenzję.

„Harry Potter i przeklęte dziecko”, czyli o tym, jak się udał powrót do dzieciństwa.

Obraz
  Pogodziłam się z myślą, że „Insygnia śmierci” to koniec serii o Harry'm Potterze, co tylko podkreśliła ostatnia ekranizacja. Zdążyłam zamknąć tą historię w mentalnej szufladce z uroczymi sentymentami i prawie wybaczyć Poczcie Polskiej to, że wciąż nie doszedł mój list z Hogwartu. Aż tu nagle pojawia się informacja, że szykuje się następna książka! Co więc robię? Po kilku miesiącach czekam trzy godziny pod Empikiem na nocną premierę nowego „Harry'ego Pottera”, otoczona zewsząd tłumem jedenastolatków oraz takich samych jak ja dziwaków po dwudziestce.