Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2017

Książkowy stos #6

Obraz
Czas na nowe książki! Tym razem trochę fantastyki i szczypta obyczajówki.

Ostatnio czytałam mnóstwo lżejszych książek i powoli zaczynam tęsknić za czymś choć trochę bardziej ambitnym. Dlatego możecie się spodziewać, że następny stosik będzie zawierał nieco odmienny zestaw, niż te pojawiające się w ostatnim czasie. Ale to jest przyszłość, a nas interesuje to, co tu i teraz, tak więc przejdźmy już do rzeczy:

Klasyki, które warto przeczytać #2

Obraz
Podobno klasyki to te książki, które wszyscy znają, ale nikt ich nie czyta. Czy rzeczywiście utwory, które zdobyły ugruntowaną pozycję w świecie literatury i miejsce w kanonie, są skazane na pokrywanie się kurzem? Myślę, że warto dać im szansę w równej mierze, co nowościom. 

A żeby ułatwić Wam poszukiwanie tych, które mogą Was zaciekawić, zaproponuję Wam pięć pozycji, które sama lubię. Poprzedni wpis z serii spotkał się z dużym zainteresowaniem z Waszej strony (zainteresowanych zapraszam tutaj), a przecież tyle innych książek czeka na przeczytanie. W dzisiejszym zestawieniu:

Powieść o dwóch obliczach, czyli „Dwór cierni i róż”

Obraz
Długo broniłam się przed sięgnięciem po jeden z najgłośniejszych tytułów w ostatnim czasie. Młodziutka autorka „Szklanego Tronu”, Sarah J. Maas, błyskawicznie podbiła światowy rynek wydawniczy. Swoją znajomość jej twórczości postanowiłam zacząć od „Dworu cierni i róż”. Czy książka zasługuje na rozgłos i morze pochwał, które wciąż zdobywa? Myślę, że nie do końca, aczkolwiek...

Niełatwo być księżną. „Diana. Moja historia”.

Obraz
Chcąc powiedzieć coś na temat książki zatytułowanej „Diana. Moja historia”, aż kusi, żeby odwołać się do słynnego stereotypu o tym, że każda mała dziewczynka marzy, aby zostać prawdziwą księżniczką. Popkultura wpoiła nam jakże mylne przekonanie, że bycie członkiem rodziny królewskiej albo celebrytą, to jak wygrana w totka. Nie zdajemy sobie sprawy z tego, że tak wiedzione życie ma nie tylko zalety, ale może dostarczyć również wielu utrapień. I to nie jakichś tam codziennych bolączek, a tak, jak w przypadku księżnej Diany, poważnych utrudnień w czerpaniu satysfakcji ze swojej egzystencji. 

„Nagrody”. W świecie ludzi genialnych

Obraz
Erich Segal był autorem, który w swojej twórczości lubił portretować społeczeństwo amerykańskie XX wieku. Często brał na warsztat pewną konkretną grupę społeczną i starał się odmalować jej życie i problemy za pomocą napisanych przez siebie bohaterów. Jedną z tego typu jego książek, obok np. „Absolwentów” lub „Doktorów”, są „Nagrody”.

Fabuła tej powieści kręci się wokół jej trojga bohaterów: Adama Coopersmitha, Isabel da Costy oraz Sandy'ego Ravena. Chociaż pozornie nie mają oni ze sobą nic wspólnego, a ich wątki są jedynie luźno powiązane, łączy ich jedna rzecz: wszyscy są geniuszami i potencjalnymi laureatami Nagrody Nobla. Adam to lekarz immunolog, który dzięki swoim odkryciom, może przyczynić się do leczenia bezpłodności oraz zwiększenia bezpieczeństwa przebiegu ciąży. Isabel to mały geniusz i genialny fizyk, którego intelekt chyba nie zna granic i który rozpoczął naukę na uniwersytecie w wieku zaledwie dwunastu lat, pod okiem apodyktycznego i nadopiekuńczego ojca. Sandy natomia…

Nic, co ludzkie, nie jest jej obce. „Pani Einstein”

Obraz
Albert Einstein, uczony, który zapisał się na kartach historii nie tylko jako ikona geniuszu naukowego, ale również popkultury, wciąż przyćmiewa popularnością wielu innych naukowców, po dziś dzień stanowiąc dla swoich następców niedościgniony wzór. Stał się również bohaterem licznych legend, anegdot, a nawet filmów fabularnych i seriali. Marie Benedict, autorka książki „Pani Einstein”, proponuje jednak zupełnie odmienne niż dotychczas spojrzenie na historię teorii względności, przedstawiając ją z perspektywy żony geniusza.

Idealnie nieidealni. „Moja Lady Jane”

Obraz
Gdy zamawiałam „Moją Lady Jane” autorstwa Cynthii Hand, Brodi Ashton oraz Jodi Meadows, nie spodziewałam się czegoś nadzwyczajnego. Wszystko wskazywało na to, że mam do czynienia z kolejną młodzieżową fantasy, która niczym mnie nie zaskoczy. Jeśli jesteście ciekawi tej nowości, która podbiła już serca wielu czytelników, to również mam teraz okazję sklecić na jej temat kilka zdań. Trzy zaprzyjaźnione ze sobą autorki zabierają nas w podróż do XVI-wiecznej Anglii, ale nieco innej niż ta, o której możemy przeczytać w książkach historycznych. Moja Lady Jane to historyczna fantasy, rozgrywająca się w alternatywnej rzeczywistości, w której ludzie dzielą się na dwa rodzaje: tych, którzy posiadają dar przemiany w zwierzę oraz na tych zwyczajnych. Jak łatwo można się domyślić, taki stan rzeczy stwarza wiele napięcia między tymi dwoma grupami. Szesnastoletnia Lady Jane Grey zostaje zmuszona do ślubu z przystojnym, ale niesławnym Lordem Giffordem Dudleyem, a umierający kuzyn, zasiadający na troni…