Posty

Wyświetlam posty z etykietą dla dzieci

Pozycja obowiązkowa dla rodziców. „W głowie się nie mieści”.

Obraz
Gdy produkcja zostaje nagrodzona owacjami na festiwalu filmowym w Cannes, wiedz, że coś się dzieje. Właśnie tak zgromadzeni na nim widzowie zareagowali na niepozorny film animowany „W głowie się nie mieści”. Czy rzeczywiście na nie zasłużył? Źródło W pewnym sensie nigdy wcześniej nie zetknęłam się z taką opowieścią w tej czy innej formie. Widząc pierwszy raz zwiastuny kilka lat wstecz, nie przypuszczałam, że autorzy ze studiów Pixar i Disney wspólnie stworzyli aż tak dobrą animację.

Seriale #5: „Smoczy Książę”, sezon 1.

Obraz
Czy zdarza Wam się jeszcze oglądać kreskówki skierowane przede wszystkim do najmłodszych? Fanów animacji wśród starszej widowni nie brakuje. „Smoczy Książę”, chociaż to bez wątpienia serial dla dzieci, może być również przyjemną odskocznią dla dorosłych, a zwłaszcza dla tych, którzy uważają się za nerdów. Źródło Jest to bowiem animacja inspirowana tolkienowską fantasy, opowieść ze świata magii i miecza, która samym swoim klimatem mogłaby przyciągnąć przed ekrany tłumy fanów fantastyki.

Przeżyjmy to jeszcze raz. „Piękna i Bestia” Disneya.

Obraz
„Piękna i Bestia” doczekała się już wielu adaptacji, w tym również disneyowskiej. Niedawno miała premierę aktorska wersja słynnej animacji Disneya z 1991 roku. Już sama obsada filmu zwraca uwagę i zachęca do zapoznaniu się z nim. To popularna historia, znana chyba nam wszystkim, przynajmniej w skrócie. Pewien książę, za okrucieństwo i rozpustę, zostaje przemieniony w zbudzającego strach stwora, co skazuje go na życie z dala od ludzi. Po latach do jego pałacu trafia młoda dziewczyna. Jej ojciec wcześniej zabrał różę z ogrodu Bestii, dlatego, aby go ukarać, więzi ją w pałacu. Nieoczekiwanie między tym dwojgiem pojawia się uczucie.

„Harry Potter i przeklęte dziecko”, czyli o tym, jak się udał powrót do dzieciństwa.

Obraz
  Pogodziłam się z myślą, że „Insygnia śmierci” to koniec serii o Harry'm Potterze, co tylko podkreśliła ostatnia ekranizacja. Zdążyłam zamknąć tą historię w mentalnej szufladce z uroczymi sentymentami i prawie wybaczyć Poczcie Polskiej to, że wciąż nie doszedł mój list z Hogwartu. Aż tu nagle pojawia się informacja, że szykuje się następna książka! Co więc robię? Po kilku miesiącach czekam trzy godziny pod Empikiem na nocną premierę nowego „Harry'ego Pottera”, otoczona zewsząd tłumem jedenastolatków oraz takich samych jak ja dziwaków po dwudziestce.

Wspominki #2: „Bracia Lwie Serce”

Obraz
Przy okazji wspominania lektur przypomniała mi się inna książka, którą czytałam w dzieciństwie. „Bracia Lwie Serce” Astrid Lindgren przez długi czas po wydaniu wzbudzali duże kontrowersje. Ta powieść dla dzieci figurowała jedynie w wykazie lektur dodatkowych, kiedy jeszcze ja chodziłam do szkoły i o ile wiem, wciąż nie omawia się jej na lekcjach języka polskiego. Szczerze mówiąc, nigdy bym nie dowiedziała się o jej istnieniu, gdyby jej tytuł nie rzucił mi się w oczy na liście książek zalecanych przez szkołę do przeczytania, chociaż opinia środowiska na jej temat już dawno zdążyła się zmienić. Nikt mi jej nigdy nie polecał ani nie wspominał o niej, pewnie przeoczyłabym ją gdyby nie chwytliwy tytuł. A szkoda.

Dlaczego ja — stary koń — lubię „Krainę Lodu”

Obraz
UWAGA SPOILERY!  Artykuł zawiera szczegóły fabuły i aluzje do jej zakończenia Po wysłuchaniu komentarzy znajomych oraz zapoznaniu się z niektórymi opiniami w Internecie doszłam do wniosku, że widzowie „Krainy Lodu” wykazują tendencję do przynależenia do jednej z dwóch grup: do tych, którzy ten film pokochali oraz tych, którzy go nienawidzą. Mam na myśli oczywiście osoby, które są mniej więcej w moim wieku lub w ogóle takie, które już dawno przestały być targetem tej animacji. Jak wiemy, disneyowska wersja „Królowej Śniegu” do tej pory bije rekordy popularności nie tylko wśród dzieci.