Posty

Wyświetlam posty z etykietą jeszcze jeden oddech

Lekarz — też człowiek. „Jeszcze jeden oddech”.

Obraz
„Jeszcze jeden oddech” Paula Kalanithi'ego to pozycja na swój sposób niezwykła. Jej autor, wschodząca gwiazda amerykańskiej neurochirurgii, a z zamiłowania humanista, jako lekarz na co dzień miał do czynienia ze śmiercią. Pewnego razu jednak kostucha przedwcześnie zapukała do jego własnych drzwi. W tej sytuacji Kalanithi postanowił wykorzystać czas, który mu pozostał, na zrobienie tego, o czym marzył od zawsze: na napisanie książki. U autora, a zarazem narratora oraz bohatera utworu zdiagnozowano raka płuc. Chociaż nie ma dobrej pory na usłyszenie takiego wyroku, choroba nie mogła chyba pojawić się w gorszym momencie — zaatakowała, gdy Kalanithi zaczynał wspinać się po szczeblach kariery i być coraz bardziej poważany przez środowisko lekarskie. Przyszłość stała przed nim otworem. Na horyzoncie majaczyły już propozycje najlepszych posad, sława, status osoby wybitnej, a także sposobność do postarania się o pierwsze dziecko. Trudno wyobrazić sobie, co czuł, poznając diagnozę. J...

Książkowy stos #2

Obraz
Też zdarza się Wam, że kiedy nie macie co robić, nie macie co czytać, a kiedy macie dużo pracy, nagle rośnie Wam stos książek do przeczytania? U mnie właśnie sesja trwa w najlepsze, a po niej trzeba będzie już na poważnie przysiąść do licencjatu. Nie mam pojęcia, kiedy skończę ten stosik. No i się wciągnęłam. Jest coś przyjemnego i relaksującego w robieniu takich hauli i w zabawie w fotografa (taa... robić zdjęcia każdy może, jeden lepiej, drugi gorzej...). W dodatku wydaje mi się, że to praktyczne, bo dzięki temu wiemy, czego możemy spodziewać się na blogu w najbliższym czasie. Nie przedłużając, oto, co ostatnio wpadło w moje ręce: