Posty

Wyświetlam posty z etykietą powieść młodzieżowa

„Księgi skór: Tusz”. Książka z potencjałem — czy wykorzystanym?

Obraz
Tak zwane dystopie młodzieżowe po sukcesie jaki odniosły „Igrzyska Śmierci”, jeszcze nie tak dawno temu wypełniały w księgarniach półki z nowościami.   Chociaż teraz już w modzie obowiązującej wśród nastoletnich czytelniczek są innego typu powieści, na przykład podobne do „Dworu Cierni i Róż”, Alice Broadway w 2017 roku zadebiutowała książką „Tusz”, osadzoną bardziej w dystopijnej konwencji.  Pierwszy tom „Ksiąg skór” nie w każdym aspekcie jednak przypomina młodzieżową dystopię.

Kiedy wilk przywdziewa owczą skórę, czyli „Diabolika”

Obraz
„Diabolika” autorstwa S.J. Kincaid zapowiadała się co najmniej ciekawie. Krótkie zarysy zarówno głównej bohaterki, jak i świata, w którym żyje, umieszczone na rewersie okładki, przykuwają uwagę, rozbudzają wyobraźnię i zainteresowanie. Z drugiej strony od razu można domyślić się, że książka skierowana została do nastolatek, co dla nieco starszego czytelnika może oznaczać spore ryzyko rozczarowania się lekturą. Jednak aby się przekonać, z czym mamy do czynienia, trzeba książkę przeczytać. Jak więc jest w przypadku Diaboliki ? To perełka literatury młodzieżowej, czy tylko potworek zamieszkujący najgłębsze zakamarki oceanu?

„Wiatrodziej”, czyli obiecujące rozwinięcie serii

Obraz
Wielu czytelników odnosi się do kontynuacji książek nie tylko z ekscytacją, ale też z pewną dozą nieufności. Sięgając po kolejny tom z serii, chyba zawsze towarzyszy nam lekki niepokój. Bo co, jeśli autor nie utrzymał wcześniej wyznaczonego poziomu lub, nie daj Boże, zawalił na całej linii albo po prostu zepsuł naszego ulubionego bohatera? Niestety zdarza się dość często, że kontynuacje rozczarowują.  Można spotkać jednak naprawdę przyzwoite sequele, takie jak na przykład Wiatrodziej , o którym dziś napiszę kilka słów.

„Książę Ciemności: Ciężko być najmłodszym”. To uczucie, gdy uciekasz z domu do szkoły, zamiast ze szkoły do domu.

Obraz
Nie trzeba być szczególnie wielkim fanem fantasy, aby patrząc na śliczną okładkę pierwszego tomu trylogii „Książę Ciemności”, zatytułowaną „Ciężko być najmłodszym”, wziąć ją za kolejną ładnie wydaną, ale denną młodzieżówkę. Już sam tytuł serii może skłaniać do wniosku, że powieść Kseni Basztowej i Wiktorii Iwanowej to literacki potworek z niższej półki, przeznaczony raczej dla leniwych intelektualnie czytelników i opierający się na banalnych schematach. Czy jednak rzeczywiście tę pozycję lepiej odrzucić za samą jej zewnętrzną powłokę?  Wcześniej nawet nie zapoznałam się z żadną jej recenzją. Dlaczego więc ją przeczytałaś, zapytacie. Z prostego powodu: przykuła moją uwagę. Tak, tą śliczną okładką właśnie. Zapoznawszy się z opisem, który zapowiadał komedię zamiast potraktowanego na serio high fantasy, coś mi powiedziało, że być może szata graficzna nie jest wcale najlepszym, co książka ma do zaoferowania (zwłaszcza po bardzo zaskakującym spotkaniu z Moją Lady Jane , o któr...

„Prawdodziejka”. Klasyczna fantasy o sile przyjaźni.

Obraz
Dawno już nie miałam okazji zapoznać się z utworem opowiadającym o przyjaźni. Takie historie kojarzą mi się raczej z tymi, z którymi stykałam się w dzieciństwie — np. z serią o Harry'm Potterze czy „Władcą Pierścieni”. „Prawdodziejka” Susan Dennard to książka dla młodzieży, poruszająca właśnie ten temat, chociaż znacznie różniąca się od obu wymienionych tytułów. Dwie młode czarodziejki — Safiya i Iseult — łączy wielka przyjaźń oraz równie ogromny talent do wpadania w kłopoty. Tym razem jednak sprawa okazuje się poważniejsza, a zwykła, uliczna bijatyka przestaje być ostatecznym rozwiązaniem. Dziewczyny, po nieudanym ataku na powóz, muszą uciekać. Sprawa dodatkowo komplikuje się, gdy najmożniejsi w Czaroziemiu dowiadują się o tym, że Safi jest prawdodziejką. Dysponuje ona szczególnie rzadką mocą, która może każdemu z nich dać przewagę nad pozostałymi monarchami. Bohaterki zostają więc wplątane w intrygę polityczną, a jej rozwiązanie może zaważyć na losach Czarozie...

Powieść o dwóch obliczach, czyli „Dwór cierni i róż”

Obraz
Długo broniłam się przed sięgnięciem po jeden z najgłośniejszych tytułów w ostatnim czasie. Młodziutka autorka „Szklanego Tronu”, Sarah J. Maas, błyskawicznie podbiła światowy rynek wydawniczy. Swoją znajomość jej twórczości postanowiłam zacząć od „Dworu cierni i róż”. Czy książka zasługuje na rozgłos i morze pochwał, które wciąż zdobywa? Myślę, że nie do końca, aczkolwiek...

Idealnie nieidealni. „Moja Lady Jane”

Obraz
Gdy zamawiałam „Moją Lady Jane” autorstwa Cynthii Hand, Brodi Ashton oraz Jodi Meadows, nie spodziewałam się czegoś nadzwyczajnego. Wszystko wskazywało na to, że mam do czynienia z kolejną młodzieżową fantasy, która niczym mnie nie zaskoczy. Jeśli jesteście ciekawi tej nowości, która podbiła już serca wielu czytelników, to również mam teraz okazję sklecić na jej temat kilka zdań. Trzy zaprzyjaźnione ze sobą autorki zabierają nas w podróż do XVI-wiecznej Anglii, ale nieco innej niż ta, o której możemy przeczytać w książkach historycznych. Moja Lady Jane to historyczna fantasy, rozgrywająca się w alternatywnej rzeczywistości, w której ludzie dzielą się na dwa rodzaje: tych, którzy posiadają dar przemiany w zwierzę oraz na tych zwyczajnych. Jak łatwo można się domyślić, taki stan rzeczy stwarza wiele napięcia między tymi dwoma grupami. Szesnastoletnia Lady Jane Grey zostaje zmuszona do ślubu z przystojnym, ale niesławnym Lordem Giffordem Dudleyem, a umierający kuzyn, zasiadaj...

„Szeptem” — świetna książka czy tylko okrzyczany bestseller?

Obraz
„Szeptem” autorstwa Becci Fitzpatrick kilka lat temu stało się hitem na półkach z literaturą młodzieżową i podobno to właśnie ta powieść zapoczątkowała trend na tematykę anielską, poruszaną w tych utworach. Pewnie nie raz już spotkaliście się z książką, której nastoletnia bohaterka zakochuje się w jakimś aniele. Dziś chciałabym napisać o moich przemyśleniach na temat chyba najbardziej rozpoznawalnej z nich, którą miałam okazję przeczytać niedawno. Ostatnio zrobiło się na blogu „anielsko”: ledwie co pisałam o najnowszej części Zastępów Anielskich Kossakowskiej (tekst możecie znaleźć tutaj ) oraz o ekranizacji Chaty (a ten tutaj ), w której co prawda żadni aniołowie nie występują, jednak tematyka chrześcijańska wydaje mi się pokrewną. Szeptem nie znalazło się również w moim ostatnim książkowym stosiku, jednak ponieważ chciałabym podzielić się w Wami wrażeniami z lektury, po którą nie sięgnęłabym, gdyby nie praca licencjacka oraz ze względu na mało czasu na czytanie zapowiedzianyc...

Panie, takie rzeczy tylko w książkach! „Błękitna miłość”.

Obraz
Decydując się na całkowicie nieprzemyślany, wręcz eksperymentalny zakup czegoś zatytułowanego „Błękitna miłość”, w dodatku widząc opis sugerujący mdłą historyjkę miłosną dla młodzieży, sama się prosiłam o stratę czasu i pieniędzy (może nie majątku, ale jednak). Ale nie ocenia się książki po okładce, gatunku, opisie, który może kłamać, lub innych czynnikach. Zdarza się przecież, że dobre powieści nie stają się bestsellerami tylko dlatego, że wydawca zrobił im krzywdę. I chociaż trzeba mieć mnóstwo szczęścia, by trafić na coś takiego, wierzę, że to możliwe. Czy było tak w przypadku „Błękitnej miłości” S.C. Ransom?

„Harry Potter i przeklęte dziecko”, czyli o tym, jak się udał powrót do dzieciństwa.

Obraz
  Pogodziłam się z myślą, że „Insygnia śmierci” to koniec serii o Harry'm Potterze, co tylko podkreśliła ostatnia ekranizacja. Zdążyłam zamknąć tą historię w mentalnej szufladce z uroczymi sentymentami i prawie wybaczyć Poczcie Polskiej to, że wciąż nie doszedł mój list z Hogwartu. Aż tu nagle pojawia się informacja, że szykuje się następna książka! Co więc robię? Po kilku miesiącach czekam trzy godziny pod Empikiem na nocną premierę nowego „Harry'ego Pottera”, otoczona zewsząd tłumem jedenastolatków oraz takich samych jak ja dziwaków po dwudziestce.

Wspominki #5: „Danina. Nowoczesna baśń”

Obraz
Chciałabym opowiedzieć Wam o książce, którą darzę wielkim sentymentem, zarazem mającej dla mnie równie duże znaczenie. Powieść Holly Black pod tytułem „Danina. Nowoczesna baśń” to książka, wraz z którą wkraczałam w okres dojrzewania. To właśnie ona, wraz z kilkoma innymi, w pewnym sensie ukształtowała mój gust czytelniczy oraz częściowo wpłynęła na to, jak sama chciałabym pisać.

Wspominki #4: „Dom Nocy”

Obraz
Kiedy jeszcze chodziłam do gimnazjum, wśród czytających nastolatek panowała moda na powieści młodzieżowe o wampirach, którą zapoczątkowała Stephanie Meyer sagą „Zmierzch”. Wiele pisarek tworzących dla młodych czytelników naśladowało autorkę tych bestsellerów, pisząc własne książki z wampirami w roli głównej. Jednymi z nich była para Amerykanek, matka i córka, P. C. Cast oraz Kristin Cast, które wydawały długi, wręcz „serialowy” cykl zatytułowany „Dom Nocy”.

Prawdziwy „Egzamin dojrzałości”

Obraz
Ostatnią częścią trylogii „Testy” jest „Egzamin dojrzałości”. W tomie kończącym trylogię Cia musi podjąć wiele trudnych wyborów. Staje przed niebezpiecznymi zadaniami i czeka ją niejeden dylemat moralny. Nie może ufać praktycznie nikomu. Dostaje od prezydent ryzykowne zadanie, które budzi w niej wiele wątpliwości. Może odmówić lub zrobić to, czego się od niej oczekuje. Niezależnie od tego, co wybierze, wciąż musi zachowywać pozory i mieć się na baczności. A my narzekamy na to, że nie zdamy sesji...

„Samodzielne studia”, a więc jeszcze więcej testów

Obraz
Wydawałoby się, że Cia najgorsze ma już za sobą. Przeżyła prawdziwą rzeź wyłącznie dzięki swojej inteligencji i determinacji. Dzięki temu może studiować na Uniwersytecie w mieście Tosu, stolicy Zjednoczonej Wspólnoty. Jej spokój szybko się kończy. Po roku nauki zostaje przydzielona do najbardziej prestiżowego wydziału. W związku z tym czekają ją nowe wyzwania, których realizacja może sprowadzić na nią śmierć. W dodatku, w wyniku kilku zawiłości, zostaje uwikłana w meandry polityczne swojego kraju. I tutaj właśnie kończy się zabawa, a zaczyna ostra intryga niewybaczająca błędów.

Jak wyłonić przywódcę idealnego, czyli „Testy”

Obraz
Trylogia autorstwa Joelle Charbonneau zatytułowana „Testy” rozpoczynająca się powieścią o tej samej nazwie to niewątpliwie wynik inspiracji „Igrzyskami Śmierci”. Innymi słowy, to kolejna współczesna dystopia dla młodzieży, która niestety, jak mi się wydaje, nie uzyskała w naszym kraju należytego rozgłosu. A szkoda. Mam wrażenie jednak, że wiem, co jest tego przyczyną.

I już wszystko jasne — „Wierna”

Obraz
Zastanawialiście się kiedyś, jak zareagowalibyście, gdyby cały znany Wam świat nagle zmienił wszystkie swoje zasady? Aby przeżyć, Tris wraz ze sprzymierzeńcami musi przekroczyć granice znanej sobie rzeczywistości. Postanawia pokonać mur dzielący jej miasto od reszty świata, nie mając zielonego pojęcia o tym, co może się za nim znajdować. To, co tam zastaje przekracza jej najśmielsze oczekiwania i stawia pod znakiem zapytania wszystkie fundamenty, na których opiera się jej światopogląd. Ostatnia część trylogii Veronici Roth, „Wierna”, zawiera cały szereg niespodzianek, dzięki czemu, ze wszystkich trzech tomów, ten jest najbardziej zaskakujący.

„Zbuntowana” aż do przesady

Obraz
Kontynuacją „Niezgodnej” jest „Zbuntowana”. Jak wiemy z pierwszej części trylogii Veronici Roth, w futurystycznym świecie, w którym przyszło żyć Tris Prior, zdarzyła się sytuacja bezprecedensowa. Bezduszna przywódczyni Erudycji, Jeanine Matthews, wywołała konflikt między frakcjami a także wewnątrz nich samych. Nieustraszeni są podzieleni. Jedni, z własnej woli lub nie, pracują dla Erudytów. Inni, tak jak Tris i Cztery, sprzeciwiają się ich tyrani. Zamieszanie trwa w najlepsze, a Niezgodni stają przed jeszcze większym zagrożeniem niż dotychczas.

„Niezgodna” Veronici Roth — a Ty do której frakcji dołączysz?

Obraz
Dziś chciałabym zacząć cykle tekstów dotyczące dwóch dystopii młodzieżowych, które planuję już od jakiegoś czasu. Będą to osławiona już „Niezgodna” Veronici Roth, która doczekała się niedawno ekranizacji ostatniego tomu oraz mniej znane „Testy” Joelle Charbonneau. Zależy mi głównie na opisaniu tej drugiej trylogii i ją będę polecać Wam w szczególności, chciałabym jednak iść w miarę chronologicznie, dlatego dziś zaczniemy od „Niezgodnej”, która wciąż budzi we mnie mieszane uczucia.

Wspominki #3: „Dzikie róże”

Obraz
Siedemnastoletnia Cassie Morgan przechodzi trudny okres w swoim życiu. Jakby nie dość jej było zwyczajnych stresów związanych z dorastaniem i szkołą, jej rodzice rozwiedli się, a matka wyszła za światowej sławy skrzypka, Dina Cavalliego. Zapewne ostatni z tych problemów nie byłby tak tragiczny, gdyby Dino był zwyczajnym, zrównoważonym mężczyzną. Ojczym Cassie to jednak człowiek o wyraźnych problemach psychicznych, który terroryzuje swoją nową rodzinę. Musi korzystać z usług psychiatrycznych i tylko dzięki przypisywanym lekom nie robi krzywdy sobie ani innym. Zbliża się jednak koncert i artysta na jego rzecz odstawia medykamenty, w wyniku czego z dnia na dzień staje się coraz bardziej nieprzewidywalny i szalony. Jakby tego było mało, Cassie zakochuje się w uczniu Dina, Ianie.

„Igrzyska Śmierci: Kosogłos” — ptaszek w złotej klatce

Obraz
A jednak Dystrykt Trzynasty wciąż istnieje. I z każdym dniem rośnie w siłę. Udało mu się odbić z areny część trybutów, w tym Katniss, ale wielu, łącznie z Peetą, wciąż znajduje się w szponach Kapitolu. Władze Trzynastki proponują Katniss oficjalne przyłączenie się do rebelii i przyjęcie roli jej twarzy — Kosogłosa. Chociaż Igrająca z Ogniem została wyrwana spod jarzma prezydenta Snowa, musi stawić czoło nowym wyzwaniom wynikającym z wzywania do buntu pozostałych Dystryktów. Chociaż początkowo występuje tylko w propagitach kręconych na terenie Trzynastki, wcale nie jest bezpieczna. Teraz zaczyna się prawdziwa gra.