Posty

Wyświetlam posty z etykietą lektury szkolne

A jednak istnieją! — Ulubione lektury ze szkoły podstawowej

Mimo dosyć rozpowszechnionej opinii o tym, że lektury omawiane w szkołach są zazwyczaj nudne i kiepskie, udało mi się zrobić całą listę moich ulubionych. Fakt, dałabym radę napisać równie długą listę tych, które mi się nie podobały, a obecna kurczy się wraz z każdym kolejnym etapem edukacji, ale nie jest ich wcale tak mało, jak początkowo przypuszczałam. Okazało się nawet, że jest ich tak dużo, że postanowiłam rozbić ten wątek na trzy pomniejsze, dzielące się na podstawówkę, gimnazjum i liceum. Muszę zaznaczyć, że obecna lista obejmuje utwory, które obowiązywały, kiedy jeszcze chodziłam do szkoły — teraz zapewne wykaz zmienił się w mniejszym lub większym stopniu, zwłaszcza w szkole podstawowej. Postaram się pisać w miarę chronologicznie.