W moje ręce wpadł drugi tom „Trylogii Pękniętej Ziemi” autorstwa N.K. Jemisin, czyli „Wrota Obelisków”. Miałam wobec niego naprawdę duże oczekiwania, ponieważ pierwsza część, „Piąta Pora Roku”, jest naprawdę fantastyczną książką. Co można powiedzieć o kolejnej odsłonie cyklu? Jeśli chcecie przeczytać moją opinię na temat Piątej Pory Roku , zapraszam tutaj . Jeśli zaś chodzi o Wrota Obelisków , to mam pewien problem ze sformułowaniem artykułu. Dlaczego? O tym zaraz, a na razie opiszmy pokrótce fabułę. Essun, kobieta, która za nic mając nadchodzącą apokalipsę, wyruszyła w niebezpieczną podróż, aby odzyskać swoje jedyne pozostałe przy życiu dziecko, zostaje poproszona o dokonanie czegoś, co może się udać tylko nielicznym. Jako doświadczony i potężny górotwór, ma możliwość wpłynąć nieodwracalnie na losy Bezruchu. Tymczasem nareszcie mamy okazję poznać jej córkę — Nassun. Dziewczynka nie tylko musi okiełznać swoje górotwórcze moce, lecz także umieć ochronić siebie przed wł...