Posty

Wyświetlam posty z etykietą dramat obyczajowy

Seriale #4: „Ania, nie Anna”, sezon 2.

Obraz
Pierwszy sezon serialu „Ania, nie Anna” po prostu mnie zauroczył. To bardzo świeże, chociaż ryzykowne podejście do wielokrotnie ekranizowanego i przetwarzanego klasyka, jakim jest seria książek o Ani Shirley. Druga odsłona okazała się jeszcze odważniejsza; ale czy na pewno wyszło jej to na dobre? Źródło Mój tekst na temat poprzedniego sezonu serialu znajdziecie tutaj . Jeśli chodzi o kolejny, o którym dziś będę pisać, to niestety pozostawia z o wiele mniejszą ilością dobrych wrażeń.

Seriale #3: „Ania, nie Anna”, sezon 1.

Obraz
Zapewne nie jestem jedyną osobą, która zazdrościła słynnej Ani Shirley życiorysu. Ale czy losy rudowłosej marzycielki rzeczywiście są godne miana odprężającej sielanki, którą czyta się dla przyjemności przy kominku w deszczowy dzień? W końcu takie odnosi się wrażenie podczas lektury „Ani z Zielonego Wzgórza” i innych tomów tej serii. Źródło