Posty

Wyświetlam posty z etykietą smok jego królewskiej mości

„Temeraire: Smok jego królewskiej mości”. Angielski dżentelmen i jego skrzydlaty przyjaciel.

Obraz
„Smok jego królewskiej mości” przyciągnął mnie do siebie już samym tytułem. Opis na rewersie okładki, choć wydawał się trochę mało poważny, też mnie kupił — Korpus Powietrzny Brytyjskiej Jednostki Smoków może brzmi dość śmiesznie, ale nauczyłam się nie ufać rewersom, a poza tym obiecywał epicką powieść z lataniem na smokach w roli głównej, czyli coś, co zawsze jest fajne. Tak więc zamiast z „Osobliwym domem Pani Peregrine” wyszłam z Empika z tą oto powieścią, próbując hamować cholernie dobre przeczucia.