Posty

Wyświetlam posty z etykietą disney

Pozycja obowiązkowa dla rodziców. „W głowie się nie mieści”.

Obraz
Gdy produkcja zostaje nagrodzona owacjami na festiwalu filmowym w Cannes, wiedz, że coś się dzieje. Właśnie tak zgromadzeni na nim widzowie zareagowali na niepozorny film animowany „W głowie się nie mieści”. Czy rzeczywiście na nie zasłużył? Źródło W pewnym sensie nigdy wcześniej nie zetknęłam się z taką opowieścią w tej czy innej formie. Widząc pierwszy raz zwiastuny kilka lat wstecz, nie przypuszczałam, że autorzy ze studiów Pixar i Disney wspólnie stworzyli aż tak dobrą animację.

„Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi”. W stronę nowości, czy hołd oddany klasyce?

Obraz
VII część „Gwiezdnych Wojen”, „Przebudzenie Mocy”,  nie sprostała moim oczekiwaniom, w czym jako jedna z wielu fanów tego uniwersum, nie jestem osamotniona. Niedawno miała premierę część VIII zatytułowana „Ostatni Jedi”, której mimo nie do końca udanego, wcześniejszego filmu, nie mogłam nie obejrzeć. Czy najnowszy epizod „Gwiezdnych Wojen” wypadł lepiej? Źródło Rey udaje się na poszukiwanie Luke'a Skywalkera, pragnąc przekonać go, aby pomógł Ruchowi Oporu w walce z Najwyższym Porządkiem oraz poprosić go o szkolenie na rycerza Jedi. Gdy go odnajduje, okazuje się, że stary mistrz wcale nie ma zamiaru ruszać się ze swojej kryjówki na odległych rubieżach Galaktyki, podobnie jak wziąć dziewczyny pod swoje skrzydła. Zgorzkniały i wycofany, zmaga się z demonami przeszłości, przez które boi się stawić czoła nadchodzącym wydarzeniom. Rey musi przekonać go, że jako żywa legenda, nie może odciąć się od rebeliantów, którzy desperacko go potrzebują. Tymczasem dowodzony przez Leię Ruch ...

„Piraci z Karaibów: Zemsta Salazara”. Kultowa seria w nowej odsłonie.

Obraz
Słysząc po raz pierwszy o pojawieniu się najnowszej części „Piratów z Karaibów”, „Zemsty Salazara” z miejsca obiecałam sobie, że pójdę do kina. Nie miałam wielkich oczekiwań, tym bardziej, że nawet nie do końca wiedziałam, czego się spodziewać, bo chociaż trzy pierwsze części były świetne, to czwarta podobno (podobno, gdyż w końcu jej nie obejrzałam) okazała się bardzo rozczarowująca. Miałam jedynie nadzieję, że „Zemsta Salazara” zachowa klimat pierwszych filmów i nie zanudzi mnie na śmierć. Nie nastawiałam się na nic wielkiego, lecz po prostu na miły wieczór w kinie i trochę Orlanda Blooma (tak, cóż, mam słabość do tego aktora, co zrobić). Oczywiste było, że kapitan Jack Sparrow jak zwykle zgarnie wszystkie najlepsze sceny i rozbawi mnie do łez, więc o to się nie martwiłam. Jakie wrażenie wywarł na mnie ten seans?

Przeżyjmy to jeszcze raz. „Piękna i Bestia” Disneya.

Obraz
„Piękna i Bestia” doczekała się już wielu adaptacji, w tym również disneyowskiej. Niedawno miała premierę aktorska wersja słynnej animacji Disneya z 1991 roku. Już sama obsada filmu zwraca uwagę i zachęca do zapoznaniu się z nim. To popularna historia, znana chyba nam wszystkim, przynajmniej w skrócie. Pewien książę, za okrucieństwo i rozpustę, zostaje przemieniony w zbudzającego strach stwora, co skazuje go na życie z dala od ludzi. Po latach do jego pałacu trafia młoda dziewczyna. Jej ojciec wcześniej zabrał różę z ogrodu Bestii, dlatego, aby go ukarać, więzi ją w pałacu. Nieoczekiwanie między tym dwojgiem pojawia się uczucie.

Dlaczego ja — stary koń — lubię „Krainę Lodu”

Obraz
UWAGA SPOILERY!  Artykuł zawiera szczegóły fabuły i aluzje do jej zakończenia Po wysłuchaniu komentarzy znajomych oraz zapoznaniu się z niektórymi opiniami w Internecie doszłam do wniosku, że widzowie „Krainy Lodu” wykazują tendencję do przynależenia do jednej z dwóch grup: do tych, którzy ten film pokochali oraz tych, którzy go nienawidzą. Mam na myśli oczywiście osoby, które są mniej więcej w moim wieku lub w ogóle takie, które już dawno przestały być targetem tej animacji. Jak wiemy, disneyowska wersja „Królowej Śniegu” do tej pory bije rekordy popularności nie tylko wśród dzieci.