Posty

Człowiek kontra Natura. „Inni: Pisane Szkarłatem” Anne Bishop

Obraz
„Pisane Szkarłatem” to z pewnością dość nietypowa powieść urban fantasy. Anne Bishop tworzy swój własny, szczegółowo skonstruowany świat, z jakim do tej pory się nie spotkałam. Bardzo często twórcy fantasy budują uniwersa na dwa sposoby: kreują świat magii i miecza, zbliżony swoimi realiami do czasów średniowiecznych, lub do naszego własnego wszczepiają rzeczywistość ukrytą przed wzrokiem ludzi. Albo po prostu równoległą, do której w jakiś sposób trzeba się dostać. Jednak autorka serii „Inni” przedstawia nam Namid: świat do złudzenia przypominający nasz, ale zamieszkiwany przez dwa konkurujące ze sobą typy istot: ludzi oraz magiczne istoty, zwane Innymi, takie jak zmiennokształtni, wampiry czy Żywioły.

Bo każda kobieta ma w sobie odrobinę magii. „Bogini Oceanu” P. C. Cast

Obraz
Christine Canady, znana wszystkim jako CC, to kobieta niewątpliwie silna i zaradna. Mieszka sama, z dala od rodziny, nie ma też partnera. Jest sierżantem w amerykańskich siłach powietrznych. Zaczyna odczuwać znudzenie swoim własnym życiem. Pragnie wprowadzić do niego odrobinę magii. I tak, w dniu swoich dwudziestych piątych urodzin, upojona alkoholem i marzeniami, wypowiada magiczną formułę, która ma spełnić jej życzenie. Nie spodziewa się jednak, że dzięki temu jej życie całkowicie wywróci się do góry nogami.

Młody Polak w świecie opowieści o królu Arturze. „Koniec pieśni”

Obraz
Utwory fantastyczne można podzielić na dwie kategorie. Na te, które zachwycają swoim realizmem. Takie, które mimo, że dzieją się w świecie fikcyjnym, opowiadają prawdopodobne historie, a ich świat jest dobrze przemyślany i trzyma się swoich zasad tak samo naturalnie, jak nasza rzeczywistość praw fizyki. Są też utwory, które nawet najzagorzalszym fanom fantastyki wydają się kompletną bujdą i bzdurą. W 2011 roku Wojciech Zembaty zadebiutował na łamach wydawnictwa Znak książką „Koniec pieśni”, zainspirowaną legendami o królu Arturze. Jednakże nie jest to typowo arturiański utwór. Akcja powieści dzieje się w dwóch, równoległych światach: w rzeczywistości znanej nam z opowieści o tymże władcy oraz we... współczesnej Polsce! Ruch niby banalny, powtarzalny, ale przecież wymagający ogromnej kompetencji pisarskiej, jeśli powieść ma być wiarygodna. A więc: czy „Koniec pieśni” to powieść w pewien sposób prawdziwa, realistyczna w swej fantastyczności? A może to kompletne łgarstwo?

Wspominki #3: „Dzikie róże”

Obraz
Siedemnastoletnia Cassie Morgan przechodzi trudny okres w swoim życiu. Jakby nie dość jej było zwyczajnych stresów związanych z dorastaniem i szkołą, jej rodzice rozwiedli się, a matka wyszła za światowej sławy skrzypka, Dina Cavalliego. Zapewne ostatni z tych problemów nie byłby tak tragiczny, gdyby Dino był zwyczajnym, zrównoważonym mężczyzną. Ojczym Cassie to jednak człowiek o wyraźnych problemach psychicznych, który terroryzuje swoją nową rodzinę. Musi korzystać z usług psychiatrycznych i tylko dzięki przypisywanym lekom nie robi krzywdy sobie ani innym. Zbliża się jednak koncert i artysta na jego rzecz odstawia medykamenty, w wyniku czego z dnia na dzień staje się coraz bardziej nieprzewidywalny i szalony. Jakby tego było mało, Cassie zakochuje się w uczniu Dina, Ianie.

„Siewca Wiatru”, czyli o żywocie niebiańskiego żołdaka.

Obraz
Jak na anielskie wojsko przystało, klną, piją, palą, awanturują się w szemranych knajpach i regularnie odwiedzają przybytki tylko dla dorosłych. Ich przywódcy po zniknięciu Najwyższego błądzą jak dzieci we mgle i niepewni jutra muszą udawać, że wszystko jest na swoim miejscu. Najniższymi w hierarchii wszyscy pomiatają, to przecież normalne. Każdy z tego anielskiego towarzystwa może mieć skłonności do arogancji, megalomani i okrucieństwa. Nieskazitelnie białe skrzydła pozostają już tylko bajeranckie, a aureole dawno temu wylądowały w szkatułkach z ładną biżuterią, jeśli w ogóle ktoś kiedyś takowy artefakt posiadał.

Wspominki #2: „Bracia Lwie Serce”

Obraz
Przy okazji wspominania lektur przypomniała mi się inna książka, którą czytałam w dzieciństwie. „Bracia Lwie Serce” Astrid Lindgren przez długi czas po wydaniu wzbudzali duże kontrowersje. Ta powieść dla dzieci figurowała jedynie w wykazie lektur dodatkowych, kiedy jeszcze ja chodziłam do szkoły i o ile wiem, wciąż nie omawia się jej na lekcjach języka polskiego. Szczerze mówiąc, nigdy bym nie dowiedziała się o jej istnieniu, gdyby jej tytuł nie rzucił mi się w oczy na liście książek zalecanych przez szkołę do przeczytania, chociaż opinia środowiska na jej temat już dawno zdążyła się zmienić. Nikt mi jej nigdy nie polecał ani nie wspominał o niej, pewnie przeoczyłabym ją gdyby nie chwytliwy tytuł. A szkoda.

A jednak istnieją! — Ulubione lektury ze szkoły podstawowej

Mimo dosyć rozpowszechnionej opinii o tym, że lektury omawiane w szkołach są zazwyczaj nudne i kiepskie, udało mi się zrobić całą listę moich ulubionych. Fakt, dałabym radę napisać równie długą listę tych, które mi się nie podobały, a obecna kurczy się wraz z każdym kolejnym etapem edukacji, ale nie jest ich wcale tak mało, jak początkowo przypuszczałam. Okazało się nawet, że jest ich tak dużo, że postanowiłam rozbić ten wątek na trzy pomniejsze, dzielące się na podstawówkę, gimnazjum i liceum. Muszę zaznaczyć, że obecna lista obejmuje utwory, które obowiązywały, kiedy jeszcze chodziłam do szkoły — teraz zapewne wykaz zmienił się w mniejszym lub większym stopniu, zwłaszcza w szkole podstawowej. Postaram się pisać w miarę chronologicznie.