Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2017

Książkowy stos #2

Obraz
Też zdarza się Wam, że kiedy nie macie co robić, nie macie co czytać, a kiedy macie dużo pracy, nagle rośnie Wam stos książek do przeczytania? U mnie właśnie sesja trwa w najlepsze, a po niej trzeba będzie już na poważnie przysiąść do licencjatu. Nie mam pojęcia, kiedy skończę ten stosik. No i się wciągnęłam. Jest coś przyjemnego i relaksującego w robieniu takich hauli i w zabawie w fotografa (taa... robić zdjęcia każdy może, jeden lepiej, drugi gorzej...). W dodatku wydaje mi się, że to praktyczne, bo dzięki temu wiemy, czego możemy spodziewać się na blogu w najbliższym czasie. Nie przedłużając, oto, co ostatnio wpadło w moje ręce:

Nawet smok musi poszerzać horyzonty. „Temeraire: Nefrytowy tron”.

Obraz
Za drugą część cyklu „Temeraire” Naomi Novik, „Nefrytowy tron”, zabierałam się ze sporą rezerwą, nie chcąc zbytnio rozczarować się tym, co przeczytam. W końcu, chociaż część pierwsza — „Smok jego królewskiej mości” — spodobała mi się, nie wykracza ona ponad niezobowiązującą rozrywkę i nie jest wolna od wad. Co do samej kontynuacji, miałam kilka konkretnych obaw. Jeśli macie ochotę, to recenzja Smoka Jego Królewskiej Mości znajduje się tutaj. A na razie pora odpowiedzieć sobie na pytanie, jak prezentuje się Nefrytowy tron. Zapraszam do lektury.

Tam, gdzie człowiek nie jest już panem świata. „Inni: Morderstwo Wron”.

Obraz
Do cyklu „Inni” autorstwa Anne Bishop powróciłam jakieś dwa lata po przeczytaniu pierwszej książki, nie bez pewnych oczekiwań. „Morderstwo Wron” okazało się bardzo zaskakującą lekturą, która nie we wszystkich aspektach rozwinęła serię tak, jak się tego spodziewałam. Jak jednak wypada na tle pierwszego tomu? Jeśli jesteście ciekawi mojej recenzji pierwszego tomu Innych, Pisane szkarłatem, możecie ją znaleźć tutaj. Tymczasem, pora zarysować fabułę Morderstwa Wron.