Posty

Ucieleśnione siły natury. „Inni: Srebrzyste Wizje”

Obraz
Anne Bishop powołała do życia rozbudowany, ciekawie skonstruowany świat — Namid. Losy jego mieszkańców przedstawiła w cyklu „Inni”, o którego trzecim tomie, „Srebrzystych Wizjach” dziś mam okazję napisać kilka słów. Kontynuacja cyklu zawiera dużo wątków, jednak najważniejszymi z nich są losy Wieszczek Krwi, które zamieszkały poza Kompleksem oraz coraz bardziej zaostrzający się konflikt między Innymi, lub jak kto woli: terra indigena, a ludźmi, którzy chcą sprawować kontrolę nad Thaisią. Podczas gdy Wieszczkom grozi wielkie niebezpieczeństwo, stowarzyszenie o nazwie Ludzie Przede i Nade Wszystko narusza współpracę między ludzkością a ucieleśnionymi siłami natury, sprowadzając na obie strony poważne konsekwencje. Simon Wilcza Straż i jego Dziedziniec wydają się znajdować w samym centrum tego konfliktu, a Meg Corbyn stara się zrozumieć własną naturę, która coraz mocniej daje jej się we znaki.

O odmienności. O złu. O przetrwaniu. „Trylogia Pękniętej Ziemi: Wrota Obelisków”.

Obraz
W moje ręce wpadł drugi tom „Trylogii Pękniętej Ziemi” autorstwa N.K. Jemisin, czyli „Wrota Obelisków”. Miałam wobec niego naprawdę duże oczekiwania, ponieważ pierwsza część, „Piąta Pora Roku”, jest naprawdę fantastyczną książką. Co można powiedzieć o kolejnej odsłonie cyklu? Jeśli chcecie przeczytać moją opinię na temat Piątej Pory Roku, zapraszam tutaj. Jeśli zaś chodzi o Wrota Obelisków, to mam pewien problem ze sformułowaniem artykułu. Dlaczego? O tym zaraz, a na razie opiszmy pokrótce fabułę. Essun, kobieta, która za nic mając nadchodzącą apokalipsę, wyruszyła w niebezpieczną podróż, aby odzyskać swoje jedyne pozostałe przy życiu dziecko, zostaje poproszona o dokonanie czegoś, co może się udać tylko nielicznym. Jako doświadczony i potężny górotwór, ma możliwość wpłynąć nieodwracalnie na losy Bezruchu. Tymczasem nareszcie mamy okazję poznać jej córkę — Nassun. Dziewczynka nie tylko musi okiełznać swoje górotwórcze moce, lecz także umieć ochronić siebie przed własnym ojcem i innymi …

Stephenie Meyer i szpiegowskie klimaty? Zobaczmy! — „Chemik”

Obraz
Autorka pamiętnej sagi „Zmierzch” oraz książki „Intruz” tym razem postanowiła spróbować swoich sił w czymś innym, niż fantastyka i napisała powieść szpiegowską. O „Chemiku” kilka miesięcy temu trudno było nie usłyszeć, nawet jeśli tylko trochę interesowało się nowościami wydawniczymi. Jak Stephenie Meyer poradziła sobie z nieco innym rodzajem beletrystyki? Głowna bohaterka powieści, która na czas jej akcji przybiera imię Alex, to specjalistka od tworzenia różnego rodzaju związków chemicznych oraz zadawania tortur za ich pomocą, w celu wydobycia zeznań od przesłuchiwanych. Kiedyś pracowała dla ściśle tajnej agencji działającej dla rządu Stanów Zjednoczonych. Obecnie natomiast jej egzystencja polega na ciągłej ucieczce przed ludźmi, którzy przeprowadzili nieudany zamach na jej życie i co jakiś czas go powtarzają. W związku z tym nasza bohaterka zmuszona jest wciąż zmieniać swoją tożsamość, posiadać oczy dookoła głowy oraz zachowywać czujność nawet przez sen. Pewnego dnia jej dawny praco…

Gdy przychodzi ten moment, w którym chcesz napisać własną powieść... „Kurs pisania powieści dla bystrzaków”

Obraz
Powieściopisarstwo nie należy do rzemiosł prostych w opanowaniu. Za każdą książką, którą możemy wziąć i przeczytać, stoi człowiek, który najpewniej odwalił kawał tytanicznej roboty. My, jako czytelnicy wiemy, że rezultaty tego wysiłku bywają naprawdę różne: nie raz natknęliśmy się na gniot, który nie wiadomo jakim cudem trafił do druku, ale równie często mamy okazje zapoznać się z naprawdę znakomitymi tytułami. Jak napisać dobrą powieść, która zagości na półkach księgarni? Autorzy podręcznika „Kurs pisania powieści dla bystrzaków” starają się przekazać czytelnikowi potrzebne do tego umiejętności. Randy Ingermanson oraz Peter Economy, autorzy docenianych powieści, połączyli siły, tworząc książkę, która ma pomóc twórcom na wczesnych etapach ich kariery pisarskiej. Ze zgromadzonej w publikacji wiedzy mogą skorzystać zarówno ci pisarze, którzy dopiero planują swoją literacką działalność, jak i ci, którzy mają już na koncie jakiś opublikowany tekst, ale tak naprawdę są dopiero na początku …

Klasyki, które warto przeczytać #1

Obraz
Ktoś mógłby zapytać, dlaczego warto czytać klasyki, skoro jest tyle nowych, bliższych współczesnemu czytelnikowi książek? Może nie należą dziś do najbardziej poczytnych, jednak wciąż wiele z nich znajduje wiernych odbiorców i bez całej masy tytułów nie moglibyśmy sobie wyobrazić, jak dziś wyglądałaby literatura.

Książkowy stos #4

Obraz
Jak widać, trochę się ostatnio u mnie pozmieniało. Wciąż pracuję nad szablonem bloga, chociaż wydaje mi się, że obecny jego kształt pozostanie już na dłużej. W dzisiejszym zestawieniu istna czytelnicza rozpusta.

„Marsjanin”, czyli kosmiczny Robinson Crusoe.

Obraz
Co byście zrobili, gdybyście utknęli w miejscu kompletnie odciętym od cywilizacji i nie mieli możliwości skontaktowania się z innymi ludźmi? Popkultura pełna jest takich opowieści. A bohater książki zatytułowanej „Marsjanin” autorstwa Andy'ego Weira, gorzej chyba nie mógł trafić; jak łatwo się domyślić już dzięki tytułowi, przyszło mu zmierzyć się z podobnym wyzwaniem na Marsie. Astronauta i botanik, Mark Watney, jako jeden z pierwszych ludzi, ląduje wraz z grupą innych naukowców na powierzchni czerwonej planety. Niestety, badaczy zaskakuje znacznie silniejsza niż przewidywano, burza piaskowa, która zmusza ich do ewakuacji i zakończenia misji. Podczas próby dostania się do statku kosmicznego Mark zostaje ranny i gubi się. Reszta załogi, przekonana o jego śmierci, opuszcza Marsa, pozostawiając wciąż jednak żywego Marka samemu sobie. Gdy Watney odzyskuje przytomność, dociera do niego, w jak tragicznym położeniu się znalazł: został sam na innej, pozbawionej warunków do życia planecie…