Posty

„Seria królewska: Przeklęty książę”. O księciu bardziej głupim, niż przeklętym.

Obraz
„Papierowa księżniczka” zakończyła się dosyć typowo, jednak nie oznacza to, że lektura nie wzbudza chęci do poznania dalszych losów bohaterów „Serii królewskiej”. Royalowie znów stają się niewiadomą, a marzenia Elli o lepszym życiu ponownie wydają się odległe o całe lata świetlne mozolnej pracy. 


Czy lektura drugiego tomu wyżej wspomnianej sagi, Przeklęty książę, daje tyle samo przyjemności, co czytanie Papierowej księżniczki?

Pozycja obowiązkowa dla rodziców. „W głowie się nie mieści”.

Obraz
Gdy produkcja zostaje nagrodzona owacjami na festiwalu filmowym w Cannes, wiedz, że coś się dzieje. Właśnie tak zgromadzeni na nim widzowie zareagowali na niepozorny film animowany „W głowie się nie mieści”. Czy rzeczywiście na nie zasłużył?

W pewnym sensie nigdy wcześniej nie zetknęłam się z taką opowieścią w tej czy innej formie. Widząc pierwszy raz zwiastuny kilka lat wstecz, nie przypuszczałam, że autorzy ze studiów Pixar i Disney wspólnie stworzyli aż tak dobrą animację.

Księżniczka w lśniącej zbroi i na białym koniu. „Seria królewska: Papierowa księżniczka”.

Obraz
Debiutancka powieść dwóch autorek kryjących się za wspólnym pseudonimem Erin Watt, „Papierowa księżniczka”, budzi wśród polskich czytelników skrajne emocje. Oceny na portalu Lubimy Czytać wahają się od jednej do wszystkich dziesięciu gwiazdek. Jaka jest książka, która tak bardzo ich poróżniła?


Nie mam pojęcia, jak zareagujecie na to, jak ja ją odebrałam. Być może również macie wobec niej bardzo konkretny stosunek i po tym tekście część z Was przestanie tu zaglądać. Obiecuję jednak, że postaram się omówić Papierową księżniczkę najbardziej trzeźwo, jak tylko potrafię.

Książkowy stos #11

Obraz
Kiedy patrzę na ten stosik dociera do mnie, jak bardzo nie przypomina żadnego, który pojawił się na blogu do tej pory. Tak mało fantastyki nie miałam chyba nigdy dotąd. 


Wszystkie inne gatunki przeważają tu w stosunku 8:2. Najwyraźniej nie dałam rady tym razem znaleźć nic więcej, co przekonałoby mnie, aby przeczytać w najbliższym czasie. Z resztą inne moje wybory chyba wskazują na to, że muszę sobie poradzić z wieloma dziwnymi rzeczami.

„Księgi skór: Tusz”. Książka z potencjałem — czy wykorzystanym?

Obraz
Tak zwane dystopie młodzieżowe po sukcesie jaki odniosły „Igrzyska Śmierci”, jeszcze nie tak dawno temu wypełniały w księgarniach półki z nowościami.Chociaż teraz już w modzie obowiązującej wśród nastoletnich czytelniczek są innego typu powieści, na przykład podobne do „Dworu Cierni i Róż”, Alice Broadway w 2017 roku zadebiutowała książką „Tusz”, osadzoną bardziej w dystopijnej konwencji. 


Pierwszy tom „Ksiąg skór” nie w każdym aspekcie jednak przypomina młodzieżową dystopię.

Lepiej zapobiegać. „Piersi. Poradnik dla każdej kobiety”.

Obraz
Choroby nowotworowe to powszechny problem i nie trzeba tego faktu nikomu tłumaczyć. Chyba każdy z nas zna kogoś, kto chorował na raka. Chociaż zbiera on przerażające żniwo okazuje się, że w dużym stopniu możemy mu zapobiegać.


Dr Kristi Funk, amerykańska lekarka i autorka książki Piersi. Poradnik dla każdej kobiety. w swojej publikacji skupia się na problemie raka piersi. Jej celem jest jak najdokładniejsze poinformowanie czytelniczek o tym, skąd bierze się ten nowotwór i jak można zminimalizować ryzyko pojawienia się go. Tłumaczy też, jak w razie zachorowania dobierać sposoby leczenia i jak dbać o siebie, gdy rak zostanie pokonany.

„Wszystkie kwiaty Alice Hart”. Piękna na zewnątrz, banalna w środku.

Obraz
„Wszystkie kwiaty Alice Hart” to debiut Holly Ringland. Piękne wydanie z pewnością przyciąga wzrok i sugeruje lekturę wypełnioną niezwykłym klimatem. Czy jednak jest to coś więcej niż śliczna okładka?


Cudowna estetyka, zarówno ta graficzna jak i językowa oraz urokliwa otoczka egzotycznej natury, skrywają niestety niewymyślną, konwencjonalną, chociaż przyjemną w czytaniu treść.